Trzy lata w branży gier to sporo. Wystarczająco długo, by wielka premiera stała się tytułem z katalogu “kiedyś nadrobię”, a kolejne hity zaczęły zajmować miejsce na dysku i w głowie.
Baldur’s Gate 3 zachowuje się trochę inaczej.
Pełna wersja na PC wyszła 3 sierpnia 2023 roku. PlayStation 5 dostało grę 6 września, pełne wydanie na Maca pojawiło się później we wrześniu, a wersja na Xbox Series X|S dołączyła w grudniu tego samego roku.
Od tego czasu Larian nie zostawiło gry w stanie premierowym. Doszły rozbudowane epilogi, Honour Mode, oficjalne wsparcie dla modów, nowe zakończenia dla złych ścieżek, tryb fotograficzny, pełny cross-play oraz dwanaście dodatkowych podklas.
Najważniejsza była aktualizacja Patch 8 z kwietnia 2025 roku. Studio nazwało ją ostatnim dużym patchem dodającym nową zawartość. Później nadal pojawiały się mniejsze poprawki techniczne, ale Baldur’s Gate 3 osiągnęło już właściwie swoją docelową formę.
I właśnie dlatego rok 2026 jest bardzo dobrym momentem na pierwsze podejście.
Nie czekasz już na brakującą funkcję. Nie zastanawiasz się, czy cross-play kiedyś się pojawi. Nie musisz sprawdzać, kiedy mody trafią na konsolę.
Wszystko to już działa.
Baldur’s Gate 3 w 2026 roku – najważniejsze informacje
| Element | Stan obecny |
|---|---|
| Producent i wydawca | Larian Studios |
| Premiera PC | 3 sierpnia 2023 |
| Premiera PS5 | 6 września 2023 |
| Premiera Mac | 22 września 2023 |
| Premiera Xbox Series X|S | grudzień 2023 |
| Gatunek | CRPG, RPG, strategia turowa |
| Tryb single player | Tak |
| Kooperacja online | Do 4 graczy |
| Cross-play | Tak – PC, Mac, PS5 i Xbox |
| Oficjalne mody | Tak, także wybrane mody na konsolach |
| Polska wersja | Interfejs i napisy, bez polskiego dubbingu |
| Ostatnia duża aktualizacja | Patch 8 |
Na Steamie gra nadal zbiera bardzo wysokie oceny. Polska sekcja recenzji pozostaje przytłaczająco pozytywna, a sam tytuł regularnie pojawia się wysoko w zestawieniach najlepiej ocenianych RPG na platformie.
Nie jest to więc przypadek gry, którą wszyscy zachwycali się przez miesiąc, a później zbiorowo o niej zapomnieli.
Jeśli nigdy nie grałeś w Dungeons & Dragons, spokojnie
Baldur’s Gate 3 bazuje na zasadach Dungeons & Dragons 5. edycji. To brzmi groźniej, niż wygląda w praktyce.
Nie musisz mieć kostek. Nie trzeba znać podręcznika. Nie musisz wiedzieć, czym różni się akcja od akcji dodatkowej, zanim uruchomisz kreator postaci.
Gra tłumaczy reguły w trakcie zabawy.
Najważniejsza rzecz jest bardzo prosta: praktycznie wszystko rozstrzygane jest przez liczby i rzut kością.
Próbujesz przekonać strażnika? Rzut.
Chcesz otworzyć zamek? Rzut.
Atakujesz przeciwnika mieczem? Pod spodem również działają reguły D&D.
Nie oznacza to jednak, że sukces jest czystym przypadkiem. Statystyki postaci, biegłości, czary, wyposażenie, przewagi i sposób przygotowania rozmowy mogą radykalnie zwiększyć szanse.
Po kilku godzinach człowiek zaczyna rozumieć system niemal bez zauważenia.
Kreator postaci potrafi zatrzymać człowieka na godzinę
To nie jest przesada.
Gra pozwala stworzyć własną postać albo wcielić się w jednego z bohaterów pochodzenia. Jest też Dark Urge – specjalna postać z własnym, znacznie bardziej niepokojącym wątkiem.
W podstawowym systemie mamy 12 klas. Po Patch 8 każda dostała kolejną podklasę, więc liczba dostępnych wariantów jest dziś jeszcze większa niż na premierę.
Do dyspozycji są między innymi barbarzyńca, bard, kleryk, druid, wojownik, mnich, paladyn, łowca, łotrzyk, czarodziej, czarnoksiężnik i mag.
Można też łączyć klasy.
To właśnie tutaj zaczynają się rzeczy typu “paladyn z odrobiną czarnoksiężnika”, które na początku brzmią jak błąd w formularzu, a kilkanaście godzin później okazują się bardzo skutecznym pomysłem.
Patch 8 dał każdej klasie nową podklasę
Ostatnia duża aktualizacja nie ograniczyła się do kilku kosmetycznych dodatków.
Larian dodało po jednej nowej podklasie dla każdej z dwunastu klas.
- barbarzyńca otrzymał Path of the Giant;
- bard – College of Glamour;
- kleryk – Death Domain;
- druid – Circle of Stars;
- wojownik – Arcane Archer;
- mnich – Way of the Drunken Master;
- paladyn – Oath of the Crown;
- łowca – Swarmkeeper;
- łotrzyk – Swashbuckler;
- czarodziej – Shadow Magic;
- czarnoksiężnik – Hexblade;
- mag – Bladesinging.
To sporo jak na aktualizację wydaną prawie dwa lata po premierze.
Nie chodzi też wyłącznie o inne liczby w menu. Podklasy mają własne zdolności, efekty, animacje i rozwiązania wpływające na sposób walki.
Jeżeli ktoś przeszedł grę w 2023 roku i wróci dziś, może zbudować drużynę, której wcześniej zwyczajnie nie dało się stworzyć.
Tu naprawdę można zepsuć plan twórców – i gra często jest na to gotowa
Największą siłą Baldur’s Gate 3 nie jest grafika ani system walki.
Jest nią reakcja świata.
Masz wejść do budynku przez główne drzwi?
Możesz.
Ale możesz również znaleźć wejście z boku, wskoczyć na dach, zmienić się w małe zwierzę, użyć niewidzialności, teleportacji albo znaleźć kogoś, kto otworzy drzwi za ciebie.
Czasem można też po prostu rozwalić coś ciężkim przedmiotem.
Gra bardzo często nie pyta “czy zrobiłeś zadanie tak, jak chcieli projektanci?”. Pyta raczej “czy osiągnąłeś rezultat?”.
I właśnie stąd biorą się historie, które gracze opowiadają później znajomym.
Jedna osoba wygrała walkę klasycznie. Druga zepchnęła przeciwnika w przepaść. Trzecia ustawiła przed starciem kilkanaście beczek i zamieniła pół lokacji w bardzo krótki pokaz pirotechniczny.
Walka turowa nie oznacza, że gra jest powolna
Dla części osób największą barierą przed zakupem pozostaje system turowy.
Jeśli grasz głównie w Wiedźmina, Diablo albo Elden Ring, początek może rzeczywiście wydawać się nietypowy.
Każda postać ma ruch, akcję, akcję dodatkową i reakcje. Kolejność zależy od inicjatywy.
Ale system bardzo szybko zaczyna przypominać małą planszową zagadkę.
Nie chodzi tylko o zadawanie obrażeń.
Możesz podpalić powierzchnię. Rozlać wodę i później użyć elektryczności. Zrzucić przeciwnika z wysokości. Zgasić ogień. Zablokować przejście. Rozbić podporę. Stworzyć chmurę ciemności. Teleportować sojusznika.
I czasem najlepiej nie atakować w ogóle.
Dobrze ustawiona postać potrafi zrobić więcej jednym zaklęciem kontroli tłumu niż wojownik pięcioma ciosami.
Towarzysze nie są dodatkami do statystyk
Shadowheart, Astarion, Lae’zel, Gale, Karlach, Wyll – trudno mówić o Baldur’s Gate 3 bez tej grupy.
Każdy ma własne cele, problemy, przekonania i historię.
Co ważne, nie wszyscy automatycznie zgadzają się z graczem.
Możesz zrobić coś, co jednej osobie się spodoba, a drugą doprowadzi do szału. Relacje nie polegają na wciskaniu każdemu prezentów aż pojawi się napis “romans odblokowany”.
Towarzysze reagują na decyzje podejmowane podczas rozmów, misji i wydarzeń w świecie.
Niektórych można stracić.
Niektórzy mogą zginąć.
A w określonych sytuacjach ktoś może po prostu uznać, że ma dość twojego stylu zarządzania drużyną.
I wtedy zaczyna się nerwowe sprawdzanie wcześniejszych zapisów.
Romanse są częścią historii, ale nie trzeba romansować z nikim
Baldur’s Gate 3 stało się internetowym fenomenem również przez relacje pomiędzy bohaterami.
Gra daje sporo swobody w budowaniu romansów, ale nie zmusza do nich.
Można przejść całą kampanię, traktując drużynę wyłącznie jako przyjaciół i sojuszników.
Jeżeli jednak wejdziesz w relację, rozwija się ona przez dłuższy czas i reaguje na wydarzenia fabularne.
Niektóre romanse są lekkie. Inne potrafią zrobić się naprawdę niewygodne emocjonalnie.
To kolejna rzecz, która odróżnia BG3 od RPG, gdzie romans oznacza trzy rozmowy, bukiet kwiatów i scenę przed napisami końcowymi.
Patch 5 dał historii pełniejszy finał
Jedna z najważniejszych zmian po premierze nie dotyczyła walki.
Patch 5 dodał rozbudowany epilog rozgrywający się sześć miesięcy po zakończeniu głównej historii.
To spotkanie z drużyną, podczas którego możemy zobaczyć, jak wcześniejsze decyzje wpłynęły na życie bohaterów i świata.
Dla gry tak mocno opartej na konsekwencjach był to bardzo potrzebny dodatek.
Dziś nowy gracz dostaje go automatycznie. Nie doświadcza więc dokładnie tego samego finału, który widzieli pierwsi gracze w sierpniu 2023 roku.
Chcesz prawdziwego stresu? Honour Mode czeka
Honour Mode również pojawił się po premierze.
To wariant przeznaczony dla ludzi, którzy po przejściu gry patrzą na ekran i myślą: “było za spokojnie”.
Bossowie dostają dodatkowe akcje i zachowania. Walka staje się trudniejsza, a zapis gry jest ograniczony w taki sposób, by utrudnić zwykłe cofanie każdej nieudanej decyzji.
Tryb jest znacznie bardziej bezlitosny od standardowego Tactician.
Na pierwszą kampanię raczej bym go nie wybierał.
Baldur’s Gate 3 już normalnie potrafi powiedzieć “pamiętasz decyzję sprzed dwudziestu godzin? No to właśnie wróciła”.
Nie trzeba dodatkowo karać się utratą perfekcyjnego planu walki po jednym fatalnym rzucie kością.
Cross-play sprawił, że platforma przestała dzielić znajomych
Patch 8 wprowadził funkcję, na którą gracze czekali od premiery – pełny cross-play.
Dziś gracz z PC może wejść do drużyny osoby na PS5. Xbox może połączyć się z Maciem. Całość działa poprzez system Larian Network.
To duża rzecz w RPG, którego kampania potrafi spokojnie zająć kilkadziesiąt godzin.
Nie trzeba już przekonywać trzech znajomych do zakupu tej samej konsoli albo drugiej wersji gry.
W praktyce przed wspólną kampanią warto ustalić kilka rzeczy:
- kto jest gospodarzem zapisu;
- czy gracie zawsze w tym samym składzie;
- czy korzystacie z modów;
- czy każdy chce oglądać wszystkie dialogi;
- jak dzielicie przedmioty i złoto;
- czy decyzje fabularne podejmuje jedna osoba, czy głosujecie;
- ile chaosu jesteście gotowi zaakceptować.
Ten ostatni punkt jest najważniejszy.
Czteroosobowa drużyna potrafi zamienić poważną scenę fantasy w serię katastrof wynikających z tego, że ktoś “tylko chciał sprawdzić, czy da się to ukraść”.
Split-screen działa dziś również na Xbox Series S
Wersja Xbox miała przez długi czas jeden charakterystyczny brak.
Xbox Series S nie obsługiwał lokalnego trybu podzielonego ekranu, choć był on dostępny na Series X.
Patch 8 zmienił sytuację.
Larian dodało split-screen również dla Series S.
Jeżeli więc chcesz grać w dwie osoby na jednej konsoli, ograniczenie znane z premiery wersji Xbox nie obowiązuje już w tej samej formie.
Warto tylko pamiętać, że Baldur’s Gate 3 jest grą bardzo bogatą w menu, ekwipunek i dialogi. Split-screen działa, ale dwie osoby jednocześnie otwierające wielkie okna wyposażenia nadal potrafią zrobić z telewizora księgowość fantasy.
Mody zmieniły drugie życie Baldur’s Gate 3
Patch 7 przyniósł oficjalne narzędzia i menedżer modów.
Na PC modowanie istniało oczywiście wcześniej, ale oficjalne rozwiązanie otworzyło je również dla ludzi, którzy nie chcieli ręcznie przenosić plików i sprawdzać zależności.
Później wybrane mody trafiły także na PlayStation, Xbox oraz Maca.
Na konsolach obowiązuje dodatkowa kontrola i ograniczenia techniczne. Nie każdy projekt z PC może więc zostać przeniesiony jeden do jednego.
Mimo to wybór jest spory.
- można zmieniać wygląd postaci i fryzury;
- dostępne są dodatkowe elementy kreatora;
- istnieją nowe przedmioty i kosmetyka;
- niektóre mody zmieniają interfejs;
- można modyfikować limit drużyny;
- na PC dostępne są znacznie bardziej rozbudowane projekty;
- mody pozwalają kompletnie odmienić kolejne przejście kampanii.
Ale jest haczyk.
Osiągnięcia są automatycznie wyłączane podczas korzystania z modów w oficjalnym systemie. Jeśli polujesz na komplet achievementów, lepiej zrobić to w czystej kampanii.
Tryb fotograficzny przyszedł późno, ale pasuje idealnie
Photo Mode był jedną z funkcji dodanych w Patch 8.
Można regulować ustawienie kamery, ostrość, ekspozycję, kolorystykę, pozy postaci i mimikę. Podczas zwykłej eksploracji swoboda jest większa, natomiast sceny dialogowe i filmowe mają naturalnie więcej ograniczeń.
Po co tryb fotograficzny w izometrycznym RPG?
Po pięciu minutach odpowiedź staje się oczywista.
Baldur’s Gate 3 ma ogromną liczbę efektownych lokacji, postaci, zbroi, czarów i kompletnie absurdalnych sytuacji.
Jeżeli kiedyś robiłeś screeny przyciskiem systemowym, teraz można spędzić znacznie więcej czasu ustawiając kadr, którego nikt poza tobą prawdopodobnie nigdy nie zobaczy.
Polska wersja jest dobra, ale dubbingu nadal nie ma
Polscy gracze dostają pełny interfejs oraz napisy.
Dialogi pozostają po angielsku.
Przy ilości tekstu w tej grze lokalizacja ma ogromne znaczenie. Na szczęście polskie tłumaczenie pozwala normalnie grać osobom, które nie chcą śledzić setek godzin dialogów po angielsku.
Pełny dubbing byłby oczywiście miłym dodatkiem, ale skala projektu jest gigantyczna.
Według Larian gra zawiera ponad 174 godziny scen filmowych. Nagranie całej tej zawartości po polsku byłoby przedsięwzięciem większym niż dubbing do wielu seriali.
PC, PS5 czy Xbox – gdzie najlepiej grać?
| Platforma | Największy plus | Warto wiedzieć |
|---|---|---|
| PC | Największa swoboda modów i sterowanie myszką | Wymagane około 150 GB miejsca i SSD |
| PS5 | Wygodny interfejs kontrolera i lokalny split-screen | Polskie napisy, brak polskiego audio |
| Xbox Series X | Split-screen, cross-play i wygodna wersja konsolowa | Pełna obsługa funkcji sieciowych |
| Xbox Series S | Ta sama kampania i od Patch 8 także split-screen | Słabszy sprzęt wymusza większe kompromisy techniczne |
| Mac | Pełna wersja i cross-play z innymi platformami | SSD wymagany, sprzęt Apple Silicon zdecydowanie wskazany |
Jeżeli masz kilka platform, PC nadal daje największą swobodę przy modowaniu.
Na konsoli gra jest za to bardzo wygodna. Larian dobrze przeprojektowało interfejs pod pada. Zamiast próbować udawać kursor myszy, dostajemy radialne menu, które po chwili staje się naturalne.
Najważniejsze: zawartość fabularna jest ta sama.
Nie ma osobnej “lepszej kampanii” na PC.
Wymagania PC w 2026 roku nie wyglądają już strasznie
Według aktualnych danych minimalna konfiguracja Windows obejmuje między innymi 8 GB RAM, kartę klasy GTX 970 lub RX 480 oraz procesor klasy Intel i5-4690.
Zalecana konfiguracja to 16 GB RAM, RTX 2060 Super lub RX 5700 XT oraz procesor klasy Intel i7-8700K albo Ryzen 5 3600.
Gra potrzebuje około 150 GB miejsca i wymaga SSD.
W 2023 roku rekomendowany RTX 2060 Super wyglądał jak normalna karta do wymagającego RPG.
W 2026 ten poziom sprzętu jest już znacznie łatwiejszy do osiągnięcia.
Najbardziej wymagający pozostaje trzeci akt, szczególnie w zatłoczonych obszarach miasta, ponieważ duża liczba postaci i skryptów mocno obciąża procesor.
Jak długo trwa Baldur’s Gate 3?
To jedno z tych pytań, na które odpowiedź “zależy” naprawdę nie jest wymijaniem.
Można przejść główną historię relatywnie szybko, ignorując dużą część dodatkowej zawartości.
A można też otworzyć każdą skrzynię, rozmawiać z każdym człowiekiem, zwierzęciem i zwłokami, czytać książki oraz sprawdzać wszystkie podejrzane ściany.
Wtedy licznik rośnie bardzo szybko.
Pierwsza spokojna kampania może bez problemu przekroczyć sto godzin.
Do tego dochodzą kolejne klasy, inne decyzje, Dark Urge, Honour Mode i mody.
Najbardziej podstępne jest to, że druga kampania nie musi wyglądać jak powtórka pierwszej.
Wystarczy wykonać kilka kluczowych wyborów inaczej i całe późniejsze fragmenty historii mogą się zmienić.
Czy warto grać bez poradnika?
Tak.
Szczególnie za pierwszym razem.
Internet jest pełen porad w rodzaju “najlepsza decyzja w zadaniu X” albo “musisz zrobić Y przed wejściem do lokacji Z”.
Problem w tym, że łatwo w ten sposób zamienić RPG o konsekwencjach w checklistę.
Nie każda pominięta scena jest błędem.
Nie każdy nieuratowany NPC oznacza, że źle grasz.
Baldur’s Gate 3 naprawdę dobrze działa wtedy, gdy akceptujesz własne decyzje, nawet jeśli później okazują się kompletnie fatalne.
Oczywiście są wyjątki. Jeśli masz sto godzin w zapisie i zależy ci na bardzo konkretnym zakończeniu, poradnik potrafi uratować wieczór.
Ale pierwsze przejście? Trochę chaosu mu służy.
Czy będzie duże DLC albo Baldur’s Gate 4 od Larian?
Nie.
Larian jasno poinformowało, że nie przygotowuje rozszerzenia fabularnego do Baldur’s Gate 3 ani własnego Baldur’s Gate 4.
Studio zakończyło większy rozwój gry Patch 8 i skupia się na kolejnych projektach opartych na własnych markach.
Mniejsze poprawki błędów po Patch 8 nadal się pojawiały, ale nie należy czekać na wielki czwarty akt, nowe rozszerzenie z kolejnym regionem czy dalszy ciąg historii towarzyszy.
To właściwie dobra informacja dla kogoś zaczynającego dziś.
Gra jest kompletna.
Czy Baldur’s Gate 3 postarzało się po trzech latach?
Technicznie widać miejscami wiek produkcji. Mimika potrafi zrobić coś dziwnego. Kamera podczas rozmów czasem wybiera bardzo kreatywny kąt. Postać może stanąć na stole podczas poważnej sceny, bo najwyraźniej uznała, że tak będzie lepiej.
Ale najważniejsze elementy nie zestarzały się prawie wcale.
System reakcji świata nadal jest świetny.
Dialogi nadal działają.
Walka nadal daje mnóstwo możliwości.
I nadal bardzo niewiele dużych RPG pozwala graczowi zrobić aż tyle rzeczy kompletnie niezgodnych z najbardziej oczywistym rozwiązaniem zadania.
Właśnie dlatego Baldur’s Gate 3 pozostaje aktualne.
FAQ
Czy Baldur’s Gate 3 ma polski język?
Tak. Gra oferuje polski interfejs oraz polskie napisy. Pełny dubbing dostępny jest po angielsku, więc polskiej ścieżki głosowej nie ma.
Czy Baldur’s Gate 3 ma cross-play?
Tak. Od Patch 8 można wspólnie grać pomiędzy PC, Mac, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. System działa przez konto i funkcje sieciowe Larian.
Czy Baldur’s Gate 3 ma mody na PS5 i Xbox?
Tak. Wybrane mody stworzone na PC i zatwierdzone w procesie moderacji są dostępne poprzez wbudowany menedżer modów również na konsolach. Nie wszystkie mody pecetowe mogą jednak zostać przeniesione.
Czy trzeba grać w Baldur’s Gate 1 i 2 przed trzecią częścią?
Nie. Znajomość starszych gier daje dodatkowy kontekst i pozwala zauważyć więcej odniesień, ale historia Baldur’s Gate 3 została przygotowana tak, by nowy gracz mógł rozpocząć właśnie tutaj.
Czy Baldur’s Gate 3 działa w split-screenie?
Tak. Lokalna kooperacja dla dwóch osób jest dostępna na obsługiwanych platformach konsolowych. Patch 8 dodał split-screen także na Xbox Series S.
Czy będzie fabularne DLC do Baldur’s Gate 3?
Nie. Larian potwierdziło, że nie planuje dużego rozszerzenia fabularnego ani Baldur’s Gate 4. Patch 8 był ostatnią dużą aktualizacją z nową zawartością.
Czy warto kupić Baldur’s Gate 3 w 2026 roku?
Jeśli lubisz RPG z dużą swobodą decyzji, drużyną bohaterów i turową walką, obecna wersja jest najpełniejszą odsłoną gry. Ma cross-play, oficjalne mody, dodatkowe podklasy, Photo Mode oraz poprawki zbierane przez kilka lat.
Baldur’s Gate 3 w 2026 roku – teraz właściwie nie ma już na co czekać
W dniu premiery Baldur’s Gate 3 było ogromnym RPG.
Dzisiaj jest ogromnym RPG z kilkoma latami poprawek za sobą.
To ważna różnica.
Patch 5 poprawił finał historii. Patch 7 otworzył oficjalne drzwi dla modów. Patch 8 dodał cross-play, tryb fotograficzny, dwanaście podklas i split-screen na Xbox Series S.
Największe elementy, które gracze chcieli zobaczyć po premierze, są już na miejscu.
Nie ma za to obietnicy wielkiego DLC gdzieś na horyzoncie.
Larian zamknęło ten rozdział.
I paradoksalnie właśnie dlatego 2026 rok jest dobrym momentem na start.
Możesz spokojnie stworzyć postać, spędzić czterdzieści minut na wyborze koloru rogu tieflinga, po czym pięć minut później założyć hełm zakrywający całą głowę.
Możesz zacząć jako szlachetny paladyn, a później odkryć, że kilka decyzji po drodze zrobiło z twojej drużyny grupę ludzi, której nikt rozsądny nie powinien wpuszczać do miasta.
Możesz grać sam.
Możesz zebrać cztery osoby z różnych platform.
Możesz później włączyć mody i całkowicie zmienić kolejne przejście.
A przede wszystkim możesz pozwolić historii trochę się rozsypać.
Baldur’s Gate 3 jest najciekawsze nie wtedy, gdy wszystko przebiega perfekcyjnie. Najlepsze historie często powstają właśnie wtedy, gdy rzut kością pokazuje 1, plan się wali, ktoś zostaje przyłapany na kradzieży, a rozmowa, która miała trwać dwie minuty, kończy się walką z połową budynku.
I gra zwykle mówi: dobra, zobaczmy, co będzie dalej.
Trzy lata po premierze nadal niewiele RPG potrafi robić to tak dobrze.
Jeśli więc Baldur’s Gate 3 od dawna siedzi na twojej liście “kiedyś”, trudno znaleźć argument, by czekać kolejny rok.
Gra jest ukończona.
Cross-play działa.
Mody są dostępne.
Ostatni duży patch już wyszedł.
Pozostaje tylko jedna niebezpieczna decyzja.
Kliknąć “Nowa gra”.
A potem jakoś wytłumaczyć sobie, dlaczego jest trzecia nad ranem.












Leave a Reply